Powered By Blogger

wtorek, 5 lipca 2011

Kilka chwil..

Witajcie.
Jak już wiecie biorę udział w pewnej akcji.
Pomagamy ludziom, zwierzętom. Teraz jest akcja "Wieloryby"
Wspomóżcie Nas, proszę.

Ale dobra, koniec. Dzisiaj było super.
Poprawiałam humor koleżance, trochę pisałam wiersze.
Ale podam Wam jeden, który podobał sie wszytkim moim przyjaciołom.
Nie wspominając o tym, że wszyscy przy nim płakali.
Oto ten wiersz:


Leżysz nie używana,
Ręka ma szuka twojego ciała.
A jednak znalazła zapach krwi tej słodkiej,
Co spływa dzielnie, kropla za kroplą.
Po ręce mojej spływa łza płynąca z żyły.
Czerwona jak lawa, z wulkanu życia,
Który psuje chwile i nasze marzenia.
Tak właśnie, zepsuł on moje marzenia i teraz szukam ich naprawienia.
Znalazłam na stole, twe ciało mizerne, tak srebrne jak gwiazdy nocą świecące,
Jak ocean wśród księżyca blasku.
Tak wyglądasz Pani.
Brakowało mi Cię Kochana.
Już dawno szukałam twojego ciała.
Lecz ty odnalazłaś mnie we łzach strumieniu i pomogłaś w ich osuszeniu.
Kazałaś mi się wziąść do ręki i zrobić linię wśród kości nadgarstka,
"Potnij tą żyłę"- szeptałaś po cichu, a ja płakałam tnąc się bez ustanku.
Lecz mi pomogłaś o Damo Zbawienia.
Dziękuję, za jedną chwilę ukojenia...
Żegnaj na zawsze, idziesz do wyrzucenia.

Mam nadzieję, że każdy go rozumie.

Pozdrowionka i buziaki.
<3.
Paa

1 komentarz:

  1. Czemu taki smutny wiersz, jest piękny, ale czemu taki smutny?
    :)

    OdpowiedzUsuń