Witajcie!
Trochę dawno mnie nie było, ale..nie mogłam być.
Musiałam porozmyślać nad wieloma sprawami. Musiałam odpocząć. Znowu zacząć walczyć o bicie mojego serca, o chociaż jeden mały oddech,o swoje życie.
Wiem, że jeszcze niedawno pisałam, że już nigdy się nie podniosę i nie będę żyć tak jak dawniej, ale muszę spróbować. Może zrobię mały krok, który dla mnie i moich przyjaciół będzie wielkim postępem. Mam teraz tylko nadzieję, że kolejny dzień będzie dawał mi coraz więcej szczęścia i że po woli zacznę odbudowywać ruiny mego życia. Jest we mnie tylko ta nadzieja. Wierzę w to, że jeszcze będzie dobrze. Wierzę w to, ze zacznę żyć i znowu się cieszyć z tego życia. Wierzę, że Kaya, patrząc teraz na mnie jest dumna. Wierzę, że będzie mnie wspierać i wierzę, że spotkam kogoś, kto pomoże mi ze wszystkimi moimi problemami.
Dzisiaj chcę podziękować osobom, które wspierają mnie w każdej chwili. Są ze mną i zawsze przy mnie będą. Chce podziękować osobom, dzięki, którym, moje życie staje się o niebo lepsze i zmienia się z dnia na dzień. Dziękuję Wam, dziękuję za to, ze jesteście moimi przyjaciółmi.
Teraz wiersz który dedykuję kochanej Lui:***
"Pytania smutnej śmierci"
Jak mi trudno ludzi odbierać,
Z rąk innych.
Czemuż?
Ach czemuż, wybrałaś do tego mnie?
Czemuż musze chodzić
i ludzi zabijać?
Dlaczego musze budzić rozpacz wśród
Bliźnich zmarłego?
Czyż oni nie wiedzą, żem ja temu nie winna.
Żem ja tylko twym pomocnikiem jestem.
Czyż nie widzą, jak trudno jest mi ich zabijać?
Czyż nie wiedzą, żem czasem czuję też rozpacz?
Czyż nie wiedzą, że oni męczyć się nie będą?
Czyż nie wiedzą, że odejść, to nie znaczy umrzeć?
Lecz czemu nie widzą, jak tą kartkę zalewam,
Płynem, zwanym czyimś życiem?
Czyż ludzie, tycy głupi i nie wiedzą, jak śmierć wyglada?
Czy nie wiedzą, ze ta śmierć zagląda im w okna?
Czyz są ślepcami, co nie widzą tego,
Jak śmierć panoszy się im w kątach?
Czyż widzą mnie tutaj, gdy wspinam sie do nich
i gdy odbieram ich bliskim życie?
Jeszcze smutniejsza jestem,
Radości we mnie nie ma.
A ludzie nadal obwiniają mnie o wyszystko.
Ja też ludzie mam swoje marzenia,
których niegdyś do spełnienia byłam blisko.
Lecz mi je porwał los nikczemny, zły.
Którego zabić chcę tak jak i dzisiaj wy...
Kocham Was!
Kocham Cię Kaya i tęsknię, ale wiem, że nie mogę się poddawać, muszę walczyć.
A ty będziesz mnie wspierać..
:)
Cytat:
"Łzy nie są oznaką naszej słabości, ale dowodem na to, że nasze serce nie wyschło i nie stało się pustynią..."

wspaniale piszesz! Oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńMasz rację, nie poddawaj się i walcz!
Wiersz <3.
OdpowiedzUsuńKocham to jak piszesz!
Pisz dalej!
Piękne wiersze!
OdpowiedzUsuńTrudno jest żyć, kiedy traci się kogoś bliskiego.
Wiem to.
Ale nie wolno się poddawać.
Trzeba żyć za siebie i za najbliższą osobę, która odeszła.