Witajcie Kochani!
Wróciłam z obozu w Szklanej Hucie.
Jejku! Przywiozłam ze sobą wiele wspomnień, które tkwią w mojej głowie.
Mile spędzone chwile z osobami, które są dla mnie jak rodzina, rodzina, która wspiera się zawsze,
Rodzina Harcerska.
Dziękuję, za to, że tak wiele się nauczyłam od życia.
Dziękuję, za to, że nauczyłam się:
-odwagi,
-wytrwałości,
-wierności,
-i wielu innych cech.
Dziękuję osobom, dzięki, którym mogłam być na tym obozie.
Kochani, dziękuję Wam! :)
No to teraz Wam trochę poopowiadam :)
Zwiedziłam całe trójmiasto i zabytki w nim :)
Spędziłam chwilę z przyjaciółmi i ze znajomymi,
poznałam nowe osoby.
Poczułam ciepło ogniska i ciepło słów wypowiadanych, przez Rodzinę Harcerską.
Poleżałam trochę, miałam zapalenie strun głosowych(i nadal mam, ale trudno się mówi xD)
Dobrze się bawiłam :) Pisałam wiersze dla przyjaciółki i pisałam wiersz na rocznicę PW.
Oczywiście, napisałam 1 sierpnia dodatkowy wiersz, dla Kayi...
1 sierpnia minęła dwumiesięczna rocznica jej śmierci, a ja nadal się z tym pogodzić nie umiem....:(
Wiem jednak, że muszę, żyć i oddychać, nawet nie dla siebie, ale dla osób otaczających mnie oraz dla Kayi.
Więc to na tyle. :)
Piosenka za którą szaleję:
Tada! Maleo reggae rockers- Alibi :)

Przykro mi. ;/ Bardzo. ;/
OdpowiedzUsuńCzy ty i Insedence macie ze sobą coś wspólnego?
Bo obu wam chyba umarła przyjaciółka jakaś Kaya.
Hej, Fajny blog. ;)
OdpowiedzUsuńWidać, że fajnie bawiłaś się na obozie. ;D
Życzę jeszcze takich wielu!
Wioletto, tak znamy się.
OdpowiedzUsuń