Powered By Blogger

środa, 22 czerwca 2011

Rozstanie...

Siema;*
No to tak, dzisiaj pożegnałam moją klasę 6b.;(
Pomysleć, że juz nigdy nie będe się z Wami śmiac na lekcjach.;(
Jak szkoda, to było najlepsze 6 lat w moim życiu.
Boże, w przedszkolu byliśmy tacy mali, nie płakalismy, nie rozumieliśmy, a teraz wszystko jest takie trudne...
Tak trudno się pozbierać..;(
myslę, o mojej kochanej Kayi, która przypomina mi się akurat wtedy gdy płaczę, nie wiem czy to głupie zwidy czy omamy, ale...zaczęłam ja słyszeć, czuc jej obecność.
Może sobie to tylko wmawiam, ale czuję, ze ona chce mi coś powiedzieć.
Przez takie coś jeszcze gorzej jest mi się pozbierać...
Kaya, jak bardzo brakuje mi rozmów z tobą, ty gdybyś tu była, powiedziałabyś :
-"Głowa do góry, świat jest nasz, nie zadręczaj sobie tym głowy. Nie płacz do cholery, bo i ja będe płakać! ;* ;("
To właśnie by mi powiedziała.
Jezu, jak mi cię brakuje!

Dobra.

Kocham Was Pysiaki, moja 6b!

wtorek, 21 czerwca 2011

Morze martwej pustki.

Witam.
  Tytuł dośc dziwny, wiem...Ale na to nic nie poradzę. Dzisiaj pragne napisac do Was list..pragnę napisac Wam list o zyciu.
   Życie jest darem, który jest piękny. Jedni go wykorzystają a inni nie. Ci inni to idioci! Nie wiedzą, że pewnego dnia mogą stracic ten cudowny dar, że mogą odejśc stąd na zawsze, juz nigdy nie rozmawiając z przyjaciółmi. Nie doceniaja tego, ze inni mają gorzej, ze np. nie moga się ruszać, że mają śmiertelną chorobe, że nie mogą zobaczyć świata, który kryje w sobie tyle wartości i przygód! Nie rozumieją tego! Byćmoże już nigdy nie zrozumieją...Myslicie, że to tylko głupie gledzenie, 13-latki! Bo co ona może wiedziec o życiu! Otórz bardzo dużo...Potrafię zrozumieć wiele rzeczy i wiele spraw. Wiem jak odróżnić dobro od zła. Wiem, ze kiedy pokłócisz się ze wszystkimi w koło, pewnego dnia zostaniesz sam, bez przyjaciół, bez wszytkiego!
Wyciągniesz kiedys telefon i będziesz chciał zadzwonic do jakiegoś znajomego, jednak lista kontaktów bedzie pusta...moze zostanie ci tylko kontakt do Biura Obsługi, albo do Poczty Głosowej..może. Ale na Poczcie głosowej i tak nie usłyszysz zostawionej przez kogoś wiadomości..usłyszysz tylko jeden sygnał oznaczający twój koniec. będziesz pragnął, aby wrócili do ciebie przyjaciele..wiem. Może kiedyś do Was ludzie dotrze, że marudzicie! Że nie potraficie cieszyć się z tego, że jesteście zdrowui, możecie żyć i funkcjonować! Może w końcu przejrzycie na oczy! Może spotkacie osobę, która była i będzie tą najważniejszą osobą w Waszym zyciu. Pragnę tego, żebyście poznali kogoś takiego jak Kaya! Osobę, przy której nie dało się płakac, nie potrafiła usiedzieć w miejscu. Wszędzie było jej pełno, nie potrafiła byc poważna! Ludzie ją kochali lub nienawidzili! Inni ją kochaja nadal, a inni zapomnieli, ze kiedyś istniała!
  Teraz wiem, że jeśli nie będziemy doceniac życia, będziemy przewracac się w grobie, będziemy chciac wyjść! A jednak nie będzie nam wolno, będzie obrastał nas głupi chwast, zjedzą nas robale, zostanie tylko ciało i cierpiąca dusza, która będzie ubolewała nad tym, ze niedoceniała swojego zycia.

Troche dziwna notka, ale bycmoże da Wam do myślenia.
Kocham Was ;*
Paa;*

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Witajcie!

 Od niedawna mam dziwne ataki płaczu, jestem szczęśliwa, ale nagle przychodzi chwila, w której zaczynam ryczeć jak bóbr. Po co być szczęśliwym, jak i tak zaraz jestes smutna i zaczynasz płakać. jak długo jeszcze będę cierpieć. Powiedzcie mi jak długo! Ból fizyczny nie równa się z moim bólem psychicznym. Duszę się w domu, w tych czterech scianach pokoju. mam ochotę rozwalić cały dom. Nie chodzi mi o to, ze marudzę, nad moim życiem, tylko chodzi o to, ze nie potrafię wypełnić pustki po Kayi, osobie, która była i zawsze będzie moją przyjaciółką. gdy ją poznałam poczułam, ze to nie bedzie zwykła kolezanka, wiedziałam, że zrodzi się z tego wspaniała więź przyjaźni. Oczywiście miałam racje.
 Gdybym tylko mogła cofnąć czas...Może wszystko potoczyłoby się inaczej, może bym wtedy z nią była...może zadzwoniłabym po karetkę i uratowała jej życie...Właśnie MOŻE! Dlaczego nie moge powiedzieć na pewno!? Nie wiem, po prostu nie da się tak powiedzieć.
 Tak bardzo bym chciała, żeby tu była..a jednak to niemożliwe ;( Obiecuje, że kiedys wynajde Wechikuł Czasu i cofnę wszystko, żeby wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Bardzo bym tego chciała...
 I tak o to zwierzam się Wam z tego co czuję..Czuję żal, pustkę i zawieszenie życiowe..Nie umiem już żyć tak jak kiedyś. Staram się, ale to tylko udawane...Chciałabym się usmiechać, jak kiedyś, jak była Kaya...
te pare miesięcy spędzonych z nią było, jak odnowienie życia. Jak poznanie czegoś co można nazwać, życiem w 100%! A teraz!? Teraz juz nic nie ma sensu...
 Jaka szkoda...
Pozdrowienia dla:
-Cisa;*
-Natalki;*
-Kamilki;*
-Olki;*
-Sandry;*
I wielu innych.
Kocham Was ;***
Kocham Cię Kaya <3333

Na razie;)

;/

Co za zrabane coś!
Nie wpisało mi podziękowania, dla Cisaa!
;/
Więc, ten post, jest o tym, że dziękuje Cisowi, za to, że jest i mnie wspiera.
Za to, ze pomaga mi, kiedy jej potrzebuje.
Za to, że sprawia, ze się uśmiecham,
Po prostu za to, że jest!

Dziękuje Cisu! :********
<33333

niedziela, 19 czerwca 2011

Hihihihi :D

Siemaa! ;*

Wspaniały dzień!
Spacerki, wygłupy i wgl. rozróba a to tylko z przyjaciółmi.
Dziękuje Wam za ten dzień.
A najbardziej:
-Budyniowi, którego rozwaliła moja piosenka i się popłakała
-Ciaściowi, który....a  nie ważne..xD
-Górnemu, za to, że ze mną gadał i sie śmiał, za to, że poprawił mi humor.
-Toffi, spacer po wale! Tylko z nią wnosi się rowery po schodach, śmiejąc się tak bardzo, że o mało co nie wywrócić i słuchając Bania-Trawka!

Dziękuje Wam! :*

Pisze kolejną piosenkę, która bedzie zapisana jutro..;)

sobota, 18 czerwca 2011

Dzisiejszy dzień był świetny!
Kocham go!
Festiwal Harcerskich Estrad
My (Iskry) wygrały!
Łiii!

Piosenki na dziś :
-Dżem-Jak malowany ptak
-Dżem-List do m.
-Mezo-Kryzys

Paa;*

;)

Siemaaa!
 Obiecałam wam piosenkę, oto ona:

My life is wonderful thanks to you.
There was the day when he smiled to you do not,
Caissons recently flew my cheeks the tears, but you have changed it in the smile.

Today, thank you for that you are,
that you are when you need it.
Only you can call friends.
Thank you that you are with me.

My life is wonderful but only because you are.
Thanks to you I know what live life.
Thank you for everything ...

Today, thank you for that you are,
that you are when you need it.
Only you, can you call friends.
Thank you that you are with me.

Thank you ..;***

piątek, 17 czerwca 2011

Hihihi :)

Dzisiejszy dzień!
Był świetny, 4 lekcje prób, dyskoteka, OSD...Super!
Nie ma to jak siedzieć i przymulać...co chwilę mówiąc do przyjaciółek "MIAŁ"!
Nie ma to jak przy pociągnięciu z włosy śmiać się "Hihihi"!
Kocham ten dzień!
Póki co nie było lepszego!
:)
Czasami zapominam, że są dni w którym jest mi smutno i ten dzień był właśnie taki.
Dziękuję:
-Natalce (Lodzi)
-Kamili (Budyń!)
-Olce (Toffi!)
-.......(Ciaściowi!) xD hihihi!
I wszystkim innym.
Napisałam dla Was piosenkę. ;)
Dziękuję Wam za wszystko!
Piosenka ukarze się jutro.
 Na razie kończę.


Paa. ;*

czwartek, 16 czerwca 2011

Siemaa. ;)
Heh..mamy wspaniały układ taneczny do Waka-Waka(jako chilirrderki)
:D
Wciąż słucham Dżemu-"Jak malowany ptak" http://www.youtube.com/watch?v=xO7XulDxp1Y
Napisałam nowy wiersz:

Krążysz po mym domu jak upiór.-
Nawiedzasz mnie.
Szukam Ciebie w ślepych uliczkach.-
Nie mogę Cię znaleść.
Próbuję nie myśleć zatykam uszy słuchawkami.-
A jednak słyszę szeptem wypowiadane słowa.
Słucham naszych piosenek.-
Przypominasz mi się Ty.
Zamknięta w czterech ścianach czuję się jak w labiryncie.-
Nie ma stąd ucieczki.
Pragniesz mi pomóc jednak nie potrafisz.

Dobra ja lecę.

Paa :*

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Dawno mnie nie było.;/

Siemkaa! ;)
Dawno mnie nie było na moim blogu jestem tym załamana..;)
Ale już jest ok, bo znowu piszę ;)
Ostatnie dni były cuuudne!;*
Dzisiejszy dzień też, ale dowiedziałam się strasznej rzeczy :(
Dotyczy ona mnie..
Jest mi bardzo przykro, że moja rzekomo "PRZYJACIÓŁKA" tak mówi za moimi plecami :(
Ale dobra, mam to gdzieś. ;)
Zostałam Guru Chilirderek :)))
Muszę wymyślić nowy układ :)

Buziaki ;*

piątek, 10 czerwca 2011

Taa..;)

Siemaa :)

   Dzisiejszy dzień, był fajny, Nie narzekam.Boli mnie palec;/, ale poza tym jest ok.
Mieliśmy trzydziestolecie szkoły, jutro festyn w przedszkolu, na którym śpiewam...
Zbiórka bardzo fajna(Dziękuję mojej zastępowej Kasi). :)

Spotkanie kilku znajomych. Kupienie w Berlinku przeterminowanej Pepsi(po 0.99gr)
Spotkanie z Natalką, potem z Tuśką...;)

Płakanie z powodu Kayi...

Dzisiejsza piosenka:
 Diddy-Dirty money- coming home

Dzisiaj nie ma wiersza.
Będą jutro dwa :P

Naraa! ;*****

czwartek, 9 czerwca 2011

Szczerość..:)

Siemaa! :)

No więc, dzień jak co dzień.

6 z religii!!!
Nie wiem za co, bo na religii nic nie robię, tylko gadam <hihihi>
Siedzenie z Natalką (moją przyjaciółką) na lekcjach.
Śmianie się z kolegów z mojej klasy...xD
Oglądanie zdjęć Kayi...;((((((((((
Dlaczego tacy fajni ludzie muszą umierać!?
Ale trzeba się z tym pogodzić...;)
Dzisiejsza piosenka:

O.S.T.R.-Tabasco.:)

Wierszyk:

Jej oczy, jej życie zostały zamknięte,
Wszystko wina losu...
Szpony śmierci jak rozwidlone gałęzie drzew,
Wyciągają do niej ręce...
Coraz trudniej jest myśleć, oddychać i kochać.
Wszystko z niej odchodzi, niszczeje jak stary cmentarny marmur,
Zostaje w niej tylko dusza,
Która powiewa w jej ciele jak upiór,
Niebawem ona też odejdzie.
Ludziom w około spływają po policzkach łzy,
A ona!
A ona zalewa się w środku krwią,
Z oczu wypływa tylko jedna łza,
Która kończy ostatni rozdział w jej życiu..
-Śmierć...

środa, 8 czerwca 2011

dzień jak co dzień..

Hej :)
Dzisiejszy dzień był niesamowity!
W szkole bardzo dobrze, w domu ok.
Haha!
Nie ma to jak rowerek z dobrą kumpelą;)
Pozdrówka! ;)

Chociaż przez chwilę nie myślałam o Kayi!
O tym Aniele, błądzącym po ziemi.
Ale jest dobrze, zaczęłam się uśmiechać :)

Piosenka na dziś:

Happysad- "Z pamiętnika  młodej zielarki"

Kocham tą piosenkę!

Dobra, a teraz mój wierszyk:

Byłaś jak mgła...
Widoczna, ale można było się w niej skryć.
Byłaś jak kolorowa wiosna...
Pełna życia i wiecznie szczęśliwa.
Byłaś jak poranna rosa...
Tak wspaniała, że miałam ochotę nigdy się z tobą nie pokłócić.
Byłaś jak kwiat...
Miałaś piękną duszę, a jednak raniłaś.
Byłaś jak światło...
Oświecałaś moje życie swoją radością.
Byłaś moim życiem, najlepszą w nim osobą...
A jednak odeszłaś, zostawiając mnie samą.

<333333333333

"Gdyby nie było śmierci, życie nie wydawałoby nam się takie piękne."

Kaya napisała mi kiedyś, że życie jest wspaniałym darem, ale ona nie umiała go wykorzystać.
Moim zdaniem życie jest darem, a ona idealnie je wykorzystała.

:*****

wtorek, 7 czerwca 2011

No dobra...
Dość tych smętów ;)
Dalsza część o mnie:

Mam żółwia( Dinusia), który zapiernicza mi po całej chacie;)
Kocham zwierzęta;)
Kocham słuchać muzyki:
-GrubSon
-HappySad
-Justin Bieber
-O.S.T.R.
Czyli po prostu słucham wszystkiego po trochu;)
Co z tego, że to trochę popierniczone?
Jestem jaka jestem.
Nie narzekam na to.
 Pozytywnie zakręcona!!!
awww!<3

Po prostu ja! :)
Hej. :*
Mam na imię Wiki, mam 13 lat.
Mam wielu przyjaciół...
Niedawno straciłam jedną z moich przyjaciółek...;(
Miała padaczkę.;(
Tak bardzo mi jej brakuje..
Była najlepszą rzeczą, która mi się w moim życiu przydarzyła, a teraz jej nie ma;(
Tak bardzo chciałabym ją zobaczyć.

Napisałam specjalnie dla niej dwa wiersze:


Ja będę obok ...
Kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz, że nikomu nie zależy.
Kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie
i poczujesz się osamotniony.
Ja będę obok ...
Kiedy ten na kim najbardziej Ci zależy,
nie będzie dbał o Ciebie.
Kiedy ten, komu dasz swoje serce, rzuci Ci je w twarz.
Ja będę obok ...
Kiedy osoba której zaufałeś, zdradzi Cię.
Kiedy ten z którym dzielisz wszystkie myśli i tajemnice,
nie będzie pamiętał nawet o Twoich urodzinach.
Ja będę obok ...
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
to ktoś, kto Cię wysłucha.
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
to ktoś, kto otrze Twoje łzy.
Ja będę obok ...
Kiedy Twoje serce będzie tak bolało,
że nie będziesz mógł nawet oddychać.
Kiedy będziesz chciał już tylko położyć się i umrzeć.
Ja będę obok ...
Kiedy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę.
Kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć.
Ja będę obok ...
Więc widzisz, będę obok aż do końca.
To jest obietnica, którą mogę Ci dać.
Jeśli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebował,
po prostu daj mi znak i znajdę się obok.

Kochanej Kayi <33333333333333333

Ty nauczyłaś mnie co to śmiech i łzy, 
Nasze pisanie na gg,
Byłyśmy tylko my.
Potrafiłyśmy płakać i cieszyć sie razem.
Teraz nie mogę o tym myśleć bo płaczę.

Obiecałam, że nie zapomnę,
Obietnicy dotrzymam.
Teraz rozłączyła naszą przyjaźń, tylko ta chwila!
Tylko śmierć przez padaczkę,
Teraz płaczę.

Słucham naszych ulubionych kawałków,
Przeglądam nasze wiersze,
Oglądam nagrania.
A po policzku spływa tylko łza,
która skończyła mój duchowy żywot.

Czuję się jak to zwiędłe warzywo!
A to wszystko wina jej,
Tej śmierci, co unieszczęśliwiła mnie!


To były dwa wiersze, dedykowane mojej przyjaciółce Kayi,
z którą dzieliłam wszystkie swoje zmartwienia i radości.
Tylko ona mnie tak rozumiała...
Czasami wydaje mi się, że była, po prostu za idealna..
Mogłaby się wydawać błądzącym po ziemi Aniołem.
Nigdy o niej nie zapomnę.