Powered By Blogger

wtorek, 7 czerwca 2011

Hej. :*
Mam na imię Wiki, mam 13 lat.
Mam wielu przyjaciół...
Niedawno straciłam jedną z moich przyjaciółek...;(
Miała padaczkę.;(
Tak bardzo mi jej brakuje..
Była najlepszą rzeczą, która mi się w moim życiu przydarzyła, a teraz jej nie ma;(
Tak bardzo chciałabym ją zobaczyć.

Napisałam specjalnie dla niej dwa wiersze:


Ja będę obok ...
Kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz, że nikomu nie zależy.
Kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie
i poczujesz się osamotniony.
Ja będę obok ...
Kiedy ten na kim najbardziej Ci zależy,
nie będzie dbał o Ciebie.
Kiedy ten, komu dasz swoje serce, rzuci Ci je w twarz.
Ja będę obok ...
Kiedy osoba której zaufałeś, zdradzi Cię.
Kiedy ten z którym dzielisz wszystkie myśli i tajemnice,
nie będzie pamiętał nawet o Twoich urodzinach.
Ja będę obok ...
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
to ktoś, kto Cię wysłucha.
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
to ktoś, kto otrze Twoje łzy.
Ja będę obok ...
Kiedy Twoje serce będzie tak bolało,
że nie będziesz mógł nawet oddychać.
Kiedy będziesz chciał już tylko położyć się i umrzeć.
Ja będę obok ...
Kiedy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę.
Kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć.
Ja będę obok ...
Więc widzisz, będę obok aż do końca.
To jest obietnica, którą mogę Ci dać.
Jeśli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebował,
po prostu daj mi znak i znajdę się obok.

Kochanej Kayi <33333333333333333

Ty nauczyłaś mnie co to śmiech i łzy, 
Nasze pisanie na gg,
Byłyśmy tylko my.
Potrafiłyśmy płakać i cieszyć sie razem.
Teraz nie mogę o tym myśleć bo płaczę.

Obiecałam, że nie zapomnę,
Obietnicy dotrzymam.
Teraz rozłączyła naszą przyjaźń, tylko ta chwila!
Tylko śmierć przez padaczkę,
Teraz płaczę.

Słucham naszych ulubionych kawałków,
Przeglądam nasze wiersze,
Oglądam nagrania.
A po policzku spływa tylko łza,
która skończyła mój duchowy żywot.

Czuję się jak to zwiędłe warzywo!
A to wszystko wina jej,
Tej śmierci, co unieszczęśliwiła mnie!


To były dwa wiersze, dedykowane mojej przyjaciółce Kayi,
z którą dzieliłam wszystkie swoje zmartwienia i radości.
Tylko ona mnie tak rozumiała...
Czasami wydaje mi się, że była, po prostu za idealna..
Mogłaby się wydawać błądzącym po ziemi Aniołem.
Nigdy o niej nie zapomnę.




4 komentarze:

  1. Wzruszyłam się siostro zakonna! Benedyktynki rządzą! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczególnie te z gitarą!
    :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wiersz ♥

    siems xD tu anusiak xD

    http://positivve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, tak mi przykro...
    To straszne.
    Współczuję. ;(

    OdpowiedzUsuń